Pages Menu
Categories Menu

Napisane przez w Lut 23, 2018 w Poradnik | 0 comments

Jak ćwiczyć na świeżym powietrzu zimą, żeby nie zachorować?

Jak ćwiczyć na świeżym powietrzu zimą, żeby nie zachorować?

 

Zimowa aura nie zachęca do aktywności, zwłaszcza na dworze. Jednak poza tym, że ciężko ruszyć się z kanapy kiedy za oknem hula wiatr i pada deszcz, pojawiają się inne argumenty, żeby jednak porzucić sport na zewnątrz, przynajmniej do wiosny. Wielu z nas obawia się przykrych konsekwencji przewiania rozgrzanego organizmu, i słuszne, wszak przeziębienie, grypa czy zapalenie płuc to nic przyjemnego. A jeśli dołożymy do tego czas i pieniądze jakie stracimy na chorowaniu, to już w ogóle. O tym, ile zalet ma ćwiczenie zimą na świeżym powietrzu pisaliśmy już ostatnio – dziś skupimy się na tym, jak to robić, żeby nie zachorować.

Obowiązkowym punktem zimowego treningu na świeżym powietrzu jest dynamiczna rozgrzewka, która przygotuje organizm do wysiłku. Warto jednak pominąć rozciąganie, które w ciepłych miesiącach jest ważnym elementem np. przed joggingiem czy nordic walkingiem. Rozgrzewka powinna trwać około 10 minut i zawierać takie elementy jak podskoki, wymachy, skręty tułowia, krążenia ramion itp. Właściwy trening warto z kolei zakończyć schłodzeniem organizmu, czyli cool down. Chodzi o to, by stopniowo zmniejszać intensywność, uspokoić tętno i oddech. Rozciąganie warto z kolei przeprowadzić dopiero w domu, ze względu na to, że zimą mięśnie dużo szybciej się wychładzają, co może skutkować ich wychłodzeniem.

Jeśli trenujecie sport, który może obciążać stawy, warto jest zachować szczególną ostrożność jeśli jest ślisko lub spadł śnieg. Wybierając trasę, szczególnie podczas biegu, dobrze jest zwrócić uwagę na to, czy jest ona odśnieżona, a śnieg odpowiednio ubity. Dobrym pomysłem jest sprawdzenie stopnia śliskości, które pozwoli dobrać technikę biegu do panujących warunków, np. na lekko ugiętych nogach.

Kluczowym elementem, który pozwoli na odpowiednią termoregulację i w rezultacie, niepregrzanie organizmu, jest odpowiedni ubiór składający się z kilku warstw, z czego jedna z nich jest bielizną termoaktywną. Warto pamiętać, że podczas intensywnego treningu w niskich temperaturach w mięśniach i stawach dochodzi do wytrącenia się kwasu moczowego. Jego nadmiar może skutkować bólami ścięgien i stawów, a także prowadzić do zapaleń. Odpowiednia odzież termiczna i termoaktywna podczas zimowego treningu, to nie tylko design i komfort – to także zabezpieczenie dla mięśni, ścięgien i stawów.

Ponieważ podczas treningu dużo bardziej efektywnie oddycha się przez usta, gardło i krtań są w zimowym okresie szczególnie narażone na wszelkiego rodzaju infekcje i zapalenia. Wiąże się to z tym, że lodowate powietrze trafia bezpośrednio do gardła, wychładzając je – a to prosty sposób na szybki spadek odporności i chorobę. Dobrą opcją, która rozwiąże ten problem, jest stosowanie np. chusty dzięki której, zimne powietrze nie będzie dostawało się bezpośrednio do krtani i gardła. Nie przeszkadzają one ani w oddychaniu, ani tym bardziej w treningu, a przyzwyczajenie się do nich jest kwestią zaledwie paru chwil. Potrafią jednak znacznie podnieść komfort treningu i zniwelować problem chorób dolnych dróg oddechowych.

No votes yet.
Please wait...

Komentarz do wpisu

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

-->